Gdzie po kredyt hipoteczny?

Marże rosną, zdolność kredytowa klientów spada. Są jednak banki, które idą pod prąd i zamiast zwiększać, obniżają koszty kredytów dla klientów. Na początku 2012 roku najlepszy kredyt w złotych oferował DB PBC, zaś najlepsze kredyty w euro – banki Grupy BRE.

Open Finance, który przeanalizował oferty banków, zwraca uwagę, że średnia marża dla kredytów złotowych (po cross-sellu) wzrosła w stosunku do października 2011 roku z 1,28 p.p. do 1,39 p.p. (na przykładzie kredytu zaciągniętego na 90 proc. wartości nieruchomości, 270 tys. zł, na 25 lat, przez trzyosobową rodzinę której dochód wynosi 6 tys. zł netto). Z 23 banków, przeanalizowanych przez analityków, na zmianę marż zdecydowało się 14 instytucji: dziewięć banków podniosło marże: Alior, DnB Nord, ING BSK, Kredyt Bank, mBank, MultiBank, Pekao Bank Hipoteczny, Polbank oraz Raiffeisen. Pięć banków zdecydowało się na krok odwrotny: BGŻ, BOŚ, DB PBC, Getin Noble Bank i Nordea.

Szukając kredytu hipotecznego warto zwrócić uwagę, że sześć banków oferuje marże nie przekraczające 1 proc. Są to: BGŻ, BZ WBK, Citi Handlowy, DB PBC, Euro Bank i Nordea Bank.

To zróżnicowanie podejścia do kosztów kredytów odnosi się wyłącznie do kredytów udzielanych w złotych. W przypadku kredytów w euro banki mówią jednym głosem: nie udzielamy, a jak udzielamy, to tylko niektórym i to drogo. Przykładowa rodzina mogłaby ubiegać się o kredyt w euro tylko w 5 bankach. Średnia marża kredytów w euro wzrosła po ponad 3 proc.

Zdolność kredytowa kredytobiorców w ciągu kilku miesięcy spadła o ok. 6 proc. (w przypadku kredytów złotowych) do 30 proc. w przypadku kredytów w euro. Powód? Oczywiście zapisy Rekomendacji S, skracające maksymalny czas spłaty kredytów (liczony przy badaniu zdolności kredytowej) do 25 lat i wprowadzające ograniczenia, jaką część miesięcznych dochodów mogą zająć zobowiązania kredytowe.

Patrząc na ranking kredytów hipotecznych z 2012 roku pierwsze miejsce zajął DB PBC, który przykładowej rodzinie udzieli kredytu z 0,8 p.p. marży i bez prowizji, oczekując założenia konta z przelewanym wynagrodzeniem i używania karty kredytowej oraz przystąpienia do programu inwestycyjnego (składka 180 zł miesięcznie).

Kolejne miejsce zajął bank Pekao, proponując zerową prowizję i marżę 1,29 proc. Warunki banku to: założenie konta, przyjęcie kart debetowej i kredytowej lub opłacenie (w banku) ubezpieczenia nieruchomości. Klient może obniżyć marżę o 0,1 pkt proc. jeśli przystąpi do programu inwestycyjnego ze składką po 100 zł za każde 100 tys. zł kredytu (miesięcznie).

Trzecie medalowe miejsce zajął BZ WBK. Bank oferuje marżę 0,99 proc., dwuprocentową prowizję (można ją skredytować). Zaletą oferty jest mało wymagający cross-sell: wystarczy założyć konto, na które będzie wpływać co miesiąc 2 tys. zł.

A jak wygląda sytuacja w przypadku kredytów w unijnej walucie? Najlepszą ofertę mają mBank i Multibank – marża wynosi 2,4 proc. Banki wymagają ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (drogie), ale oferują jeden z najniższych spreadów na rynku.

Drugie miejsce zajmuje oferta Raiffeisena. Marża wynosi 2,85 proc. Tańsze jest ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, ale zdolność kredytową potencjalnego klienta bank liczy bardziej restrykcyjnie.

Oprócz tych banków przykładowa rodzina mogłaby ubiegać się o kredyt w euro jeszcze w BOŚ i Getin Banku. Większość banków zrezygnowała w ogóle z udzielania kredytów w euro, a Alior, Nordea, DB PBC stawiają bardzo ostre wymagania dochodowe. Do tych banków dołączył też Polbank, który wymaga od klientów minimum 10 tys. zł dochodu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kredyty hipoteczne i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.